Trzy role
Doktor Wall Street, finansowy drapieżnik. Założyciel startupu biotechnologicznego.
Większość ludzi nosi tylko jeden „kapelusz”. Doktor Gupta – wszystkie trzy na raz. I to ma znaczenie. Nie można po prostu stworzyć lekarstwa. Trzeba sprzedać marzenie inwestorom głodnym zysku, balansując pomiędzy organami regulacyjnymi, które żądają bezpieczeństwa, a lekarzami, którzy chcą, aby lek faktycznie działał. To bliska trójca. Zerwij jedno ogniwo, a pęknie cały łańcuch.
“Nie da się skutecznie wprowadzić produktu na rynek, myśląc tylko o jednej grupie. Należy wziąć pod uwagę interesy lekarza, pacjenta i inwestora.”
Nie buduje teoretycznych zamków w powietrzu. Przeszedł przez całą biurokratyczną dżunglę. Dynamika rynku, nastroje inwestorów, biurokracja. Wszystko jest ze sobą powiązane.
Niewidzialna otchłań
Nerki nie trafiają na pierwsze strony gazet, tak jak rak. Oni milczą. A rynek traktuje je tak samo. Niska świadomość. Niska pilność. Zwrot pieniędzy to ból głowy.
Dlatego innowacje wysychają. Unicyklive postrzega to jako szansę. Ogromny. Ale nie można po prostu „wylądować” za pomocą pigułki, jak siły desantowe. Musimy zacząć wcześnie. Z lekarzami. Z liderami opinii. Jeśli nie nawiążesz z nimi współpracy przed premierą, już jesteś w tyle. Chodzi o zaufanie. Powstaje na długo przed zakończeniem pierwszych testów.
Na czele
Kultura firmy to nie plakat w pokoju socjalnym. Wybierasz zespół i nadajesz ton. Na bardzo wczesnych etapach. Wybierasz tych, którzy podzielają Twoją misję z taką samą pasją jak Ty.
Kiedy sprawy idą źle – a tak się dzieje – bierze na siebie odpowiedzialność. I odwrotnie. Przyjmujesz upał za porażkę. Jest to cena transakcji. W zamian otrzymujesz odwagę, kreatywność i przejrzystość. Ludzie muszą wiedzieć, że porażka jest bezpieczna. Naprawdę bezpieczny. Jeśli ukarzesz posłańca, nikt już nie będzie przekazywać tej wiadomości. Tylko złe dane. Albo, co gorsza, dane w ogóle nie zostaną udostępnione.
Pomoc z samochodu
Lekarze spędzają zbyt dużo czasu na pisaniu. Dokumentacja. Wypełnianie pustych pól. To pożera ich dzień. To zabija empatię. Dlaczego poszli do szkoły medycznej? Trzymać pacjenta za rękę zamiast wypełniać formularze.
Sztuczna inteligencja może usunąć balast administracyjny. Zautomatyzuj zbieranie historii medycznej. Wyeliminuj zaległości w dokumentacji. Nagle lekarz ma czas. Dla pacjenta. Dla ludzkiej części komunikacji. Po co ktoś miałby w ogóle zawracać sobie głowę zakładaniem białego fartucha?
A od strony biznesowej? Używa sztucznej inteligencji do wykonywania brudnej roboty. Gromadzenie informacji wywiadowczych o konkurencji. Znajdowanie miejsc, w których przebywają pacjenci, aby marketing nie marnował pieniędzy na puste krzesła. To skuteczne. Jest zimno. To jest konieczne.
Czy naprawdę mamy wybór?

























