Jak ubezpieczeni są kierowcy NASCAR i ich samochody

27

Większość z nas kupuje ubezpieczenie samochodu, bo boimy się nawet drobnych wypadków. Chcemy mieć pewność, że jeśli zepsujemy skrzynkę pocztową lub wylądujemy na tylnym siedzeniu minivana, koszt naprawy nie doprowadzi nas do bankructwa. Ale świat NASCAR jest inny. Ci zawodnicy osiągają prędkość do 200 mil na godzinę. Przy tej prędkości wypadki są nie tylko możliwością; są nieuniknione. Dla niektórych fanów to właśnie te starcia są najlepszą częścią serialu.

Kto więc płaci, gdy wielomilionowy samochód uderza w barierę? To już nie jest przeciętny agent State Farm.

Kto ubezpiecza kierowcę NASCAR?

Jeśli uważasz, że Twój pracodawca zapewnia Ci ubezpieczenie zdrowotne, przemyśl to jeszcze raz. Większość kierowców NASCAR to niezależni wykonawcy. Oznacza to brak świadczeń dotowanych przez pracodawcę. Nie ma grupowych planów zdrowotnych. Nie ma ubezpieczenia na wypadek niezdolności do pracy, chyba że wejdzie w życie ustawodawstwo rządowe, co jest rzadkością w przypadku tych konkretnych stanowisk.

To pozostawia jeźdźców bez ochrony.

Nie działają jednak na ślepo. Zawodowi zawodnicy są zwykle w doskonałej kondycji fizycznej. Poza trasą stwarzają niskie ryzyko. Firmy ubezpieczeniowe to widzą. Konkurują o prawo do ubezpieczenia osobistych pasażerów, handlując składkami za widoczność marki. Pasażer otrzymuje ubezpieczenie. Ubezpieczyciel umieszcza swoje logo na kurtce jeźdźca. To symbiotyczna relacja zbudowana na szybkości i zdrowiu.

Ubezpieczenie samochodu wyścigowego

Nie możesz po prostu zadzwonić do lokalnego brokera, aby uzyskać polisę dotyczącą samochodu wyścigowego. Profil ryzyka jest zbyt wysoki, a szkody zbyt katastrofalne. Zespoły muszą zwrócić się do specjalistów.

Firmy takie jak K&K Insurance Group oferują ubezpieczenia sportów motorowych od 1952 roku. Inne, jak Chizmark Larson, zapewniają specyficzną ochronę dla wyścigów torowych. Rozumieją, że wypadek w Tallaghdzie jest wart więcej niż wypadek w Dayton.

Polisy zazwyczaj opierają się na ustalonych wartościach wyceny. Jeśli Twój samochód jest wart 2 miliony dolarów, jest to kwota wypłaty, niezależnie od amortyzacji. Koszt zależy również od harmonogramu wyścigów. Więcej wyścigów oznacza większe narażenie na ryzyko. Za tym idzie składka ubezpieczeniowa.

Ale nie chodzi tylko o podwozie.

Zespoły muszą ubezpieczyć majątek. Narzędzia. Przyczepy. Obiekty. Nawet same szlaki wymagają ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Ubezpieczenie widzów to kolejna warstwa, która uwzględnia fakt, że sporty motorowe to jedno z najniebezpieczniejszych miejsc dla widzów.

Spośród wszystkich urazów widzów podczas wydarzeń sportowych większość ma miejsce podczas wyścigów samochodowych i motocyklowych. Widzowie znajdujący się w pobliżu toru są narażeni na ryzyko uderzenia gruzem lub uszkodzonymi pojazdami.

Zamieszanie sponsorskie

W tym miejscu robi się niejasno. Na samochodzie zobaczysz logo firmy ubezpieczeniowej. Czy to oznacza, że ​​ubezpieczają samochód?

Czasami. Ale często – nie.

Sponsoring to marketing. Ubezpieczenie to zarządzanie ryzykiem. To są różne umowy. Pasażer może posiadać polisę K&K sponsorowaną przez firmę produkującą napoje. Logo na masce nie zawsze odpowiada polityce w schowku.

Dlaczego to jest ważne

Struktura ubezpieczeń wyścigowych odzwierciedla sam sport. To są wysokie stawki. Wysokie ryzyko. Wysoka nagroda.

Jeźdźcy polegają na osobistych umowach i planach zdrowotnych, które sami negocjują. Zespoły polegają na wyspecjalizowanych ubezpieczycielach, którzy rozumieją, że wypadek to wydatek biznesowy, a nie tylko wypadek. A co z fanami? Oni tylko patrzą. I mają nadzieję, że nic nie wleci na trybuny.

System działa, bo wszyscy wiedzą o ryzyku. Ubezpieczenie to tylko papierkowa dokumentacja dotycząca niebezpieczeństwa.