Jak sezon 1920 Babe Rutha na nowo zdefiniował baseball i tragedię

22

1920 Baseball był wtedy zupełnie inny. Piłka była martwa. Miotacze i piłki były martwe. Ludzie są zmęczeni oglądaniem meczów bez punktów i niekończących się pojedynków miotaczy. Następnie New York Yankees sprzedali Babe Rutha do Boston Red Sox. Liga wstrzymała oddech.

Tego lata Ruth był kimś więcej niż tylko zawodnikiem. Był co podziwiać.

9 lipca. W Polo Grounds był Dzień Babe Ruth. Rycerze Kolumba podarowali mu broszkę z zegarkiem wysadzaną diamentami. Ruth nie tylko się uśmiechnęła. Udało mu się zdobyć home run. Biegając po bazach, zdjął czapkę. To był teatr. To była religia.

Tłumy były wszędzie. Każdy stadion, który odwiedzili Yankees, przyciągał rekordowe tłumy. Pięć z siedmiu miast Ligi Amerykańskiej było gospodarzami wydarzeń publicznych. Tłum składał się nie tylko z fanów. Były tam małe dzieci. Pradziadkowie. Każdy chciał takiego. Chcieli zobaczyć, jak Bambino przebija piłkę przez płot.

Został showmanem. Na boisku. Poza boiskiem.

W St. Louis trzech kowbojów weszło do szatni drużyny Yankees. Przez trzy dni jechali konno na stację kolejową w Wyoming. Pojechali pociągiem do Missouri. Musieli go po prostu zobaczyć. Jeden z nich podobno powiedział, że pojedzie konno aż do St. Louis, żeby zobaczyć, jak Ruth zdobywa home runy.

Jego atrakcyjność była uniwersalna. To było niebezpieczne. Pewien mieszkaniec Waszyngtonu za bardzo dał się wciągnąć w ten szum. Zmarł na atak serca po obejrzeniu, jak Ruth zdobywa home run. Adrenalina była kolosalna. Był wszędzie. Dzieci otaczały go, gdziekolwiek się udał.

Utworzenie „Killer Row”

Miotacze nie cierpieli mu rzucać. Ale oni to robili dalej. Kibice gospodarzy wygwizdywali swoich miotaczy za to, że bezbłędnie dotarli do bazy. To był jedyny sposób, żeby go powstrzymać. Wiele z tych podstawowych wpisów było celowych. Nie było to wówczas rejestrowane w statystykach. To się po prostu stało.

Menedżer drużyny Yankees, Miller Huggins, zauważył pogorszenie tej tendencji. Próbował to naprawić. W At-Bat przesunął Roota z czwartej na trzecią. Zastąpił sprzątacza (czwarty przy pałce) młodym sluggerem Bobem Moiselem.

Wyniki były mieszane.

11 lipca przeciwko Detroit. Ruth uderzyła w home run przed Howardem Ehmke. Następnie w pozostałych trzech outach zdobył cztery proste trafienia w bazę bez błędu. W całym meczu oddał dwa trafienia kijem.

Jednak Yankees i tak wygrali. Mieli głębię składu. Carl Mays dołączył do Rotacji. Szybko stał się asem. Rotacja miotaczy była wyjątkowa. Wśród nich znalazł się Bob Shawkey, mistrz ligi amerykańskiej ERA z 20 zwycięstwami. Był tam Jack Quinn. Ripa Collinsa też. Ernie Shore zastąpił ich w niektórych początkowych występach.

Beat był pełen talentu. Pierwszy bazowy Wally Peep był stabilny. Łapacz Muddy Ruel był obiecującą perspektywą. Pomocnicy Del Pratt, Roger Peckinpage i Aaron Ward byli niezawodni. Zapolowi Ping Body i Duffy Lewis byli weteranami. Moisel zapewnił władzę jako debiutant.

Jeszcze przed przybyciem Roota rysownik nazwał beat „Murder Row”.

Ruth przyćmiła ich wszystkich.

15 lipca. „Boiska do gry w polo”. Ruth wyrównał swój rekord 29 home runów. Trafił jednego z Billa Burwella z St. Louis. Cztery dni później go pokonał. W doubleheaderze przeciwko Chicago White Sox. Trzy trafienia w jednym meczu.

Do lipca miał 37 home runów. Rywalizacja o tytuł mistrzowski (penant) była zacięta. “Nowy Jork”. “Chicago”. Indianie z Cleveland. Wszystkie trzy drużyny walczyły.

Potwierdziła to obecność. Pod koniec lipca na rozegranym u siebie meczu składającym się z siedmiu meczów pojawiło się prawie 200 000 fanów. Ta liczba była niespotykana.

Bitwa trwała przez cały sierpień.

Dzień, w którym zmieniła się gra

16 sierpnia. Poniedziałek. Indianie odwiedzili Nowy Jork.

Cleveland wyprzedziło Chicago o cztery punkty procentowe. Mieli przewagę pół meczu nad Nowym Jorkiem.

Wcześnie rano zaczęło padać. Miękki deszcz.

Indianie prowadzili 3:0.

Ray Chapman wszedł w piątej rundzie. Był przystankiem. Karl Mays stał na wzniesieniu. Mays prowadził w lidze z rekordem 18-8. Użył podstępu.

Chapman pochylił się nad talerzem. Przyjął swoją zwykłą, przysadzistą postawę. Przyjął pierwszy rzut. Czekał na drugą.

Mays rzucił szybką piłkę. Wysoki. Wewnątrz.

Uderzył Chapmana w lewy obszar skroniowy. Uderzenie było brutalne. Chapman odchylił się do tyłu. Nie upadło od razu. Wydawało się, że usiadł. Rozciągnął się. Z ucha sączyła się krew.

Muddy Ruel, łapacz, przejął piłkę. Myślał, że to był pierwszy out w rundzie. Rzucił do pierwszej bazy.

Z trybun wyszedł lekarz.

Babe Ruth obserwował grę z pola karnego.

Chapmanowi udało się wstać. Nie mógł mówić. Został zabrany do szatni drużyny gości. Lekarz stwierdził, że konieczna jest pilna operacja. Konieczne było zmniejszenie nacisku na mózg.

Baseball nie ustał. Yankees stracili szansę na zajęcie pierwszego miejsca. Przegrali 4:3. Dopiero wtedy zawodnikom powiedziano, że Chapman został zabrany do szpitala św. Wawrzyńca.

Operacje odbyły się tej nocy.

Następnego ranka o 4:40 zmarł Ray Chapman. Krwotok wewnątrzczaszkowy. Został pierwszym graczem Major League Baseball, który zginął na boisku.

Miejmy nadzieję, że jedynym.

Finał

Yankees przełożyli wtorkowy mecz.

Następnie rozdzielili oba mecze 4-3. W jednym z tych meczów Ruth zaliczył 43. home run. Zostało im półtorej gry do tyłu.

Ludzie byli wściekli. Przeciwnicy chcieli usunięcia Karla Maysa. Dziennikarze sportowi domagali się jego usunięcia. Mays miał reputację niszczyciela piłek. Rzucił mocno. Nienawidzili go.

Został w klubie.

Na koniec sezonu wygrał osiem meczów. Pomógł Nowym Jorku tymczasowo zająć pierwsze miejsce.

Ruth również wyzdrowiała.

W sierpniu zaliczył zaledwie sześć home runów. Ale potem w ostatnich 24 meczach trafił 10. To był jeden z jego najlepszych wybuchów mocy.

Pomimo gwałtownego wzrostu Yankees potknęli się w ostatniej serii wyjazdowych spotkań na Zachodzie.

Kiedy było już po wszystkim, zakończyli trzy mecze stratą.

Sezon się skończył. Rekord pozostaje. Tragedia pozostaje.

Nawet po porażce ostatnie dni sezonu 1920 przyniosły swego rodzaju zwycięstwo. New York Yankees nie tylko zakończyli sezon. Bawili się.

Brat Matthias jeździł na wycieczki terenowe do Cleveland, Detroit i Chicago. Nie był sam. Wraz z nim przybyła grupa młodych mężczyzn ze Szkoły Przemysłowej Mariackiej. W kwietniu szkołę strawił pożar. Chłopcy potrzebowali pieniędzy na renowację.

Babe Ruth nie tylko pozwolił im towarzyszyć zespołowi. Osiągał dla nich realne rezultaty.

Wycieczka charytatywna, która przeszła do historii

Kiedy Root zorganizował przyłączenie chóru St. Mary’s School do drużyny Yankees, szkoła otrzymała darowizny w wysokości ponad 13 000 dolarów. To była ogromna kwota jak na tamte czasy.

Root osobiście przekazał 4100 dolarów. Stanowiło to jedną piątą jego pensji. Nie tylko wypisał czek. Odegrał swoją rolę. Fotografowie byli zachwyceni. Grał na tubie. Pozował z grupą. Było jasno. To było ludzkie.

To był idealny sposób na zakończenie niesamowitego lata.

Ale rankingi mówiły o ostrzejszej prawdzie. Tytuł Ligi Amerykańskiej musiał poczekać. Przynajmniej na kolejny rok. Zespół osiągnął najlepszy wynik w swojej historii, 95-59. Dominowali. Ale po prostu nie zajęli pierwszego miejsca.

Jednak rewolucja już się rozpoczęła.

Jak dominujący był sezon 1920 Babe Rutha?

Kiedy spojrzysz na liczby z tamtego roku, „rekord Babe Ruth w home runach” nie wydaje się już tylko statystyką. To jak błąd w matrixie.

Jego końcowy wynik to 54 home runy.

Pomyśl o tym.

Suma ta przekroczyła łączną liczbę home runów 14 innych drużyn Major League Baseball. Więcej trafień zdobyli tylko Philadelphia Phillies – 64. Ruth była odpowiedzialna za jeden na siedem home runów w lidze amerykańskiej w tym roku.

Drugie miejsce w lidze zajął George Sisler. Miał 19.

Mistrz Ligi Narodowej Cy Williams trafił zaledwie 15.

Co więcej, tylko 15 graczy Major League zaliczyło 10 lub więcej home runów w całym sezonie. Porównaj to z jego kampanią z 1919 roku. To było niesamowite. Ale rok 1920 był zupełnie inny. Ustanowił standard gry w przewadze, jakiego ten sport nigdy wcześniej nie widział i którego nie widział przez długi czas później.

Pozostałe jego statystyki były równie imponujące.

Prowadził ligę amerykańską w RBI (137). Zdobył 158 punktów. Jego średnia odbijania wyniosła 0,376. Był to czwarty najlepszy wynik w lidze.

Nie tylko próbował zdobyć home run. Miał 36 dubletów. Dziewięć trójek. Cztery skradzione bazy. To udowodniło, że był kimś więcej niż tylko brutalną siłą. Był silnym i mądrym sportowcem.

Wskaźnik średniej długości uderzenia, który się wyróżnia

Następnie znajdował się wskaźnik średniej długości uderzenia (procent uderzenia).

Ruth skończyła na 0,847.

To ustanowiło rekord Major League Baseball. Żaden inny zawodnik nie zbliżył się nigdy bliżej do 75 punktów od tej wartości. Nie w XX wieku. Nie w dwudziestym pierwszym. Pozostaje jednym z najbardziej odosobnionych osiągnięć w historii baseballu.

Analitycy uwielbiają szukać przyczyn. Wskazali na zakaz używania kuli ognistej. Wskazali na zniknięcie z gry zwodniczych narzutów. Niektórzy szeptali o niepotwierdzonych plotkach o „zakręconej” piłce. Średnie ligowe rzeczywiście wzrosły dramatycznie w porównaniu z rokiem poprzednim.

Ale rzeczywistość jest prostsza.

Babe Ruth zrobiła to, czego nikt inny nie mógł. To wykraczało poza wyjaśnienie.

Dla tłumów wypełniających przez cały rok Polo Grounds mechanika nie miała znaczenia. Po prostu podobało im się to, co zobaczyli. Atmosfera się zmieniła. Liczba kibiców Yankees wzrosła ponad dwukrotnie.

Przyciągnęli 1 289 422 fanów.

To był rekord Major League Baseball. Stali się pierwszym zespołem, który przekroczył granicę miliona widzów.

Siedem kolejnych drużyn ustanowiło w tym sezonie rekordy frekwencji. To zasługa Roota. Był najpopularniejszym zawodnikiem meczu. Ty Cobb był świetny. Walter Johnson był legendą. Gwiazdą była Tris Speaker. Ale Babe był największym magnesem we wszystkich sportach.

Poza boiskiem: sława, fortuna i ryzyko

Ruth nie była już naiwna. Znał swoją wartość.

Od razu wykorzystał swoją popularność. Na posezonowych grach pokazowych zarobił kilka tysięcy dolarów. Następnie podpisał kontrakt na trasę koncertową po Kubie z Johnem McGrawem.

Podróżujący zespół koncertowy składał się głównie z graczy Giants. Rut zabrał ze sobą Helenę. Pieniądze były oszałamiające. Zarobił na tych grach od 25 000 do 40 000 dolarów.

Ale sława przynosi nowe pokusy.

Odkrył, że lubił adrenalinę, jaką daje obstawianie wygranego konia.

Nie tylko występował. Przegrywał. Stracił przynajmniej tyle.

Różne źródła podają, że został oszukany przez oszustów. Twierdzili, że mają „informacje poufne”. Tak czy inaczej, Babe dobrze się bawił. Adrenalina była warta utraty, a przynajmniej tak mu się wydawało.

Kiedy wrócił do domu, ważył 240 funtów.

Był gotowy, aby rozpocząć pracę od miejsca, w którym przerwał na wiosnę.

Postanowił udowodnić, że sezon 1920 nie był dziełem przypadku. To był dopiero początek.

Najpierw jednak musiał uporać się z problemami finansowymi i prawnymi. Pieniądze płynęły jak rzeka, ale wypływały jeszcze szybciej.

Następny rozdział nie dotyczył statystyk. To była historia przetrwania.