„Prawie 95% Amerykanów ma niedobór zdrowych tłuszczów, których organizm faktycznie potrzebuje”.
Większość ludzi wie, że kwasy omega-3 są korzystne. Nie oznacza to jednak, że spożywamy je w wystarczających ilościach.
Molly Knudsen mówi to wprost. Jest dietetykiem, absolwentem TCU i Tufts University, praktykującym w Newport Beach. Jej punkt widzenia jest prosty: prawie każdy z nas oszczędza na własnym zdrowiu.
Dla kobiet powyżej czterdziestego roku życia przestaje to być opcjonalne. Mówimy konkretnie o formach EPA (EPA) i DHA (DHA). Potrzebujesz ich. Nie jutro. I dzisiaj.
Oto dlaczego.
Twoje serce płaci cenę za niski poziom estrogenu
Nadchodzi premenopauza. Poziom estrogenów się zmienia. Potem spada.
Kiedy poziom tego hormonu się wyrówna lub spadnie, zanika również jego działanie kardioprotekcyjne. Estrogen utrzymuje elastyczność naczyń krwionośnych. Reguluje poziom cholesterolu. Bez niego? Zagrożenia rosną.
Nawet jeśli biegasz codziennie. Nawet jeśli unikasz czerwonego mięsa. Wsparcie strukturalne zanika.
Omega-3 zwalczają stany zapalne. Utrzymują stabilny przepływ krwi.
Badania potwierdzają, że kobiety spożywające tłuste ryby lub wysokiej jakości suplementy utrzymują poziom cholesterolu pod kontrolą. Krew płynie lepiej. Mniej skrzepów krwi. Mniej uderzeń. To podstawowa biologia, ale łatwo ją zignorować, dopóki nie włączy się alarm na monitorze.
Chroń sprzęt, zanim oprogramowanie zacznie zawodzić
Twój mózg się starzeje. Być może wolniej niż myślisz, ale to się dzieje.
DHA jest niezbędny do funkcjonowania układu nerwowego.
Jedno długoterminowe badanie ujawniło zaskakujący fakt. W ciągu sześciu lat ryzyko choroby Alzheimera spadło o 64% u osób przyjmujących kwasy omega-3.
Kolejne badanie na 100 000 osób? Wyższe spożycie wiąże się z o 20% niższym ryzykiem pogorszenia funkcji poznawczych.
Zmiany w mózgu zaczynają się wcześnie. Wiek średni nie jest upadkiem. To jest ostrzeżenie. Ignorować go? Spodziewaj się konsekwencji.
Czy przypływy mają wyłącznik? Może.
Uderzenia gorąca doświadcza 80% kobiet.
Zwykle w wieku czterdziestu lat.
To okropne.
W jednym badaniu kobiety w wieku 40–55 lat otrzymywały suplement przez osiem tygodni. Wynik? Znaczące zmniejszenie objawów.
Około 1,6 mniej ataków dziennie.
Czy to całkowicie rozwiązuje problem? Nie. Czy to pomaga? Tak.
Jedz ryby. Weź kapsułki. Obie metody działają.
Masz dwie opcje.
Tłuste ryby pozostają królem.
Trzy uncje (około 85 gramów) łososia dostarczają prawie 2000 mg EPA i DHA. Rekin? Bliżej 1500 mg.
Celuj w dwie porcje tygodniowo. Makrela, śledź, łosoś. Najważniejsza jest tutaj nie różnorodność, ale ilość.
Ale kapsułki wygrywają pod względem wydajności.
Jedzenie to rzecz nieprzewidywalna. Suplementy trafiły w sedno. Aby naprawdę wpłynąć na zdrowie serca i mózgu, potrzebujesz od 1000 do 2200 mg całkowitego EPA i DHA dziennie.
Ale nie każdy olej rybny będzie odpowiedni. Półki są pełne złych opcji. Poszukaj certyfikatów z zewnętrznych laboratoriów. Ignoruj tanie leki.
Konkluzja Molly Knudsen jest prosta. Zapobiegawcza samoopieka wydaje się dużym obciążeniem w wieku 40 lat. Ale to nie jest fizyka rakietowa. Dodaj rybę. Weź kapsułkę.
Twoje przyszłe ja będzie Cię pamiętać z wdzięcznością.
