Czy znasz to uczucie? To dziwne „kliknięcie”, gdy rozmowa nabiera idealnego rytmu. Bez wysiłku. Kończysz czyjeś zdanie, zanim ta osoba ma szansę je wypowiedzieć. „Na tej samej fali”.
Wcześniej postrzegaliśmy to wyrażenie jako metaforę.
Ale to nieprawda.
Nowe odkrycia w neurobiologii dowodzą, że „synchronizacja społeczna” jest rzeczywistością. Jest to zjawisko mierzalne. Podczas osobistej rozmowy fale mózgowe dosłownie zaczynają odzwierciedlać aktywność rozmówcy. A teraz? Naukowcy nie tylko obserwują ten proces. Próbują to zaprojektować.
Dekada hełmów EEG
Suzanne Dicker, główna badaczka projektu, spędziła dziesięć lat na badaniu tego zjawiska. Jej zespół wyposażył tysiące ludzi w przenośne zestawy słuchawkowe EEG (urządzenia rejestrujące aktywność elektryczną mózgu).
Gdzie ich wysyłali?
Wszędzie.
Szkoły. Muzea. Koncerty.
Potrzebowali czegoś więcej niż tylko danych. Potrzebowali rytmu interakcji międzyludzkich. W 2017 roku podłączyli Bad Bunny i Residente do sprzętu podczas nagrywania utworu „Bellacoso”. Obserwowałem taniec ich fal mózgowych. Następnie powtórzyli eksperyment z ikoną performansu Mariną Abramovic, Mikiem Gordonem i Bobem Ware.
„Synchronizacja społeczna odgrywa ważną rolę w relacjach i nauce w szkole średniej” – mówi Dicker. „Innymi słowy, synchronizacja jest nie tylko wynikiem komunikacji, ale także jedną z jej przyczyn”.
Ten schemat został potwierdzony wszędzie. Od gwiazd rocka po przypadkowych przechodniów. Kiedy nawiązujesz kontakt, twoje mózgi zaczynają działać zgodnie.
Kiedy Twój mózg nie chce się zsynchronizować
Spójrzmy teraz na ciemniejszą stronę medalu.
Samotność zmienia sposób działania mózgu. Badanie wykazało, że izolowani ludzie wykazywali specyficzne fale mózgowe. Ich rytmy neuronowe były niezwykle specyficzne i nierówne.
Tworzy to błędne koło.
Jeśli Twój mózg nie jest zsynchronizowany, czujesz się wyobcowany. Nawet jeśli sala jest pełna ludzi.
To wyjaśnia, dlaczego rozmowy wideo nigdy nie są w stanie w pełni zaspokoić potrzeby komunikacji. Komunikacja cyfrowa jest wygodna, ale nie zapewnia tego rodzaju wyrównania neuronowego. Przestrzeń fizyczna ma znaczenie. Współregulowanie nastroju z żywą, oddychającą osobą przed tobą to zupełnie inny poziom.
Czy możemy zhakować ten proces?
Może.
Badania sugerują, że synchronizacja jest elastyczna. Nie jest to wartość stała. Można go uprawiać.
Amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej żywo zainteresował się tym tematem. W szczególności ARPA-H, ich dział zaawansowanych badań, przekazał na ten cel 4 miliony dolarów.
Teraz Dicker i jej zespół testują, czy ten model synchronizacji można zastosować klinicznie. Wyobraź sobie terapię wykorzystującą synchronizację fal mózgowych w celu poprawy wyników leczenia. Wciąż brzmi to jak science fiction, ale inwestycje już trwają.
Jak naprawdę się połączyć (bez kasku)
Nie potrzebujesz urządzenia EEG o wartości 1000 dolarów. Albo dotację od rządu federalnego.
Wnioski są niezwykle proste.
- Bądź tutaj. Mam na myśli fizyczną obecność. Głównym motorem tego procesu jest komunikacja osobista. Komunikacja cyfrowa ma swoje miejsce, ale nie spełnia swojego zadania.
- Zróbcie coś razem. Włączcie muzykę. Graj w gry. Zjedzcie razem kolację. Samo wspólne działanie jest ważniejsze niż konkretna treść.
- Nie gardź pogawędkami. Badania szczególnie podkreślają „codzienną komunikację”. Ta nudna pogawędka o pogodzie? To ona buduje most między ludźmi.
- Powtórz. Synchronizacja ma efekt kumulacyjny. Im więcej wspólnych chwil spędzasz z tymi samymi ludźmi, tym bardziej Twoje rytmy się zgadzają. W jednym z badań powiązano nawet tę więź społeczną, którą autorzy nazwali „rozpiętością radości”, z długowiecznością.
Nauka w tej dziedzinie rozwija się dynamicznie. Trudno jednak polemizować z wnioskami.
Twój mózg stara się synchronizować z innymi.
Z kim więc rozmawiasz jako pierwszy?
