Stany Zjednoczone pompują krew gotówkową do systemu opieki zdrowotnej. Miliardy dolarów. A jednak zwrot jest zawstydzająco niski. To nie jest nowy problem, nie. Różnica w oczekiwanej długości życia między Amerykanami a ich odpowiednikami na całym świecie w innych krajach stale rośnie. Kryzys dostępności usług wysuwa tę porażkę na pierwszy plan.
Amerykanie płacą więcej, zarabiają mniej i żyją w warunkach mniejszego bezpieczeństwa niż ktokolwiek inny.
Koszt bycia Amerykaninem
Połowa dorosłych w Stanach Zjednoczonych nie ma zabezpieczenia finansowego i zdrowotnego. Połowa. To dane organizacji non-profit KFF. Rosną wydatki bieżące, przez co miliony ludzi opuszczają wizyty u lekarza. I branie leków.
Według Commonwealth Fund spośród 20 krajów rozwiniętych Amerykanie najczęściej unikają leczenia, badań i wizyt lekarskich ze względu na koszty. Czy jest inny kraj, który postrzega przetrwanie jako luksus?
W ubiegłym roku warunki otrzymywania rachunków uległy pogorszeniu. Znacznie gorzej. Jest to już temat kampanii przed wyborami śródokresowymi. Sondaże Axios-Ipsos pokazują, że wyborcy są zmęczeni płaceniem składek ubezpieczeniowych i dopłatami, które nigdy się nie kończą.
Ponad połowa z nich musiała zmienić swoje życie. Unikają lekarzy. Naciągają na długi. Tylko po to, żeby pozwolić sobie na chorobę.
Rekordowe wydatki, straszne statystyki
Powstaje zatem szersze pytanie. Czy zyskujemy wartość za nasze pieniądze?
Nie.
Wydatki USA osiągnęły poziom 5,7 biliona dolarów. Stanowi to 18% PKB. Nagrywać. Opieka szpitalna to największy kawałek tego tortu. Resztę zawyżają koszty administracyjne, napędzane systemem rozliczeniowym tak skomplikowanym, że aż kręci się w głowie. Wysokie są także koszty pracy. Jednak największy wzrost wynika z drogich leków. Tylko w zeszłym roku wydatki na leki na receptę wzrosły o 11%. Jest to wyraźna zmiana w porównaniu z najnowszymi normami.
Największy ciężar ponoszą pacjenci Medicare i grupy ubezpieczone komercyjnie.
I za te wszystkie pieniądze? Średnia długość życia wynosi 79 lat. Najniższy wśród porównywalnych krajów. Mamy drugi najwyższy wskaźnik zgonów, którym można zapobiec. Są to rzeczy, którym można zapobiec. Coś, co możesz złapać w podstawowej opiece zdrowotnej, jeśli możesz sobie pozwolić na wizytę.
Branża opieki zdrowotnej tworzy miejsca pracy. Tak. Ona jest ogromna. Ale wydawanie pieniędzy nie kupuje zdrowia. Nie równe. Pacjenci na obszarach wiejskich są w gorszej sytuacji niż mieszkańcy miast. Czarni pacjenci są gorsi od białych. Dane nie kłamią.
Wyjście? Może.
Eksperci są zgodni co do jednego: należy dokonać redystrybucji zasobów. Nie można wrzucać pieniędzy w ten sam błoto.
Politycy promują medycynę zapobiegawczą. Podstawy. Dieta. Ćwiczenia. Prosta praca, która naprawdę poprawia zdrowie poza kliniką. Oczywiście trudniej ją sprzedać niż nową pigułkę. Ale to działa.
Pod warunkiem, że będziemy płacić.
