Endotest i EndoSure: prawda o nowych metodach diagnostyki endometriozy

30

Nagłówki gazet krzyczą: przełom.

W Wielkiej Brytanii zaczynają być wprowadzane nowe nieinwazyjne testy na endometriozę. Kobiety, które od lat cierpią na niezdiagnozowany ból miednicy, mają nadzieję, że to w końcu rozwiązanie.

Jednak rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.

Na całym świecie na endometriozę cierpi 10% kobiet w wieku rozrodczym. Jednak nadal jest to jedna z najtrudniejszych chorób do zdiagnozowania. Jest to przewlekła choroba zapalna, w przebiegu której tkanka endometrium (wyściółka macicy) rozrasta się poza macicą: na jajnikach, jajowodach i jelitach. Jakie są konsekwencje? Niesamowity ból, zniszczenie relacji osobistych i wypalenie zawodowe.

Dochodzenie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazało, że ponad połowa z 10 000 kobiet odwiedzała lekarza rodzinnego więcej niż dziesięć razy, zanim postawiono diagnozę. Dziesięć.

Do niedawna laparoskopia była złotym standardem. Znieczulenie ogólne, wprowadzenie kamery przez nacięcie w jamie brzusznej. Zaborczy. Drogi. Ryzykowny. Dla wielu był to jedyny sposób, aby uznać swoje cierpienie za realne. A jednocześnie ogromna bariera.

Ale 7 lipca wszystko się zmieniło.

Brytyjski Narodowy Instytut Doskonałości Zdrowia i Opieki (NICE) zatwierdził dwa nowe testy: Endotest i EndoSure. Teraz można je stosować w podstawowej opiece zdrowotnej, aby przyspieszyć diagnozę.

Ale jeszcze nie jako ostateczny werdykt.

Jak faktycznie działają te nowe nieinwazyjne testy?

Narzędzia te są przeznaczone do konkretnych przypadków. NICE twierdzi, że są one odpowiednie tylko dla kobiet, które nadal podejrzewają u siebie endometriozę pomimo prawidłowych wyników badań i niejasnych wyników badań obrazowych. Stanowi uzupełnienie praktyki klinicznej, a nie ją zastępuje.

Endotest analizuje ślinę.

Nie mierzy jednego markera stanu zapalnego. Wyszukuje określone wzorce mikroRNA.

„Analizuje wzorce mikroRNA… małych cząsteczek regulatorowych zaangażowanych w ekspresję genów” – wyjaśnia dr Gila Senemar.

Teoretycznie wzorce te tworzą unikalny „sygnał” choroby. Laboratorium sprawdza jego obecność. Jeśli wzór się zgadza, oznacza to endometriozę.

Dr Senemar zwraca uwagę na krytyczny niuans. Nie chodzi tylko o dostrzeżenie różnic w RNA pomiędzy kobietami chorymi i zdrowymi. Czy test może odróżnić endometriozę od innych schorzeń, które maskuje? Tutaj brakuje danych.

EndoSure to metoda bardziej nietypowa i szybsza.

Używa nakładek dotykowych na brzuchu. Mierzy sygnały elektryczne w jelitach. Musisz pościć od jedzenia przez 6-8 godzin. Podczas 45-minutowej kuracji pijesz wodę do momentu uczucia sytości, aby wzmocnić sygnały jelitowe.

Żadnej krwi. Żadnej śliny.

Wyniki są natychmiastowe. Porównajmy to z latami oczekiwania na skierowanie na operację. Różnica w szybkości jest kolosalna.

Ale jest pewien haczyk.

Dlaczego NICE jest tak ostrożna w kwestii zatwierdzeń

NICE nie zatwierdziła tych testów, ponieważ są one „sprawdzone”.

Jest to trzyletnie wdrożenie próbne.

NICE pozwala na wykorzystanie testów w celu dostarczenia dowodów na skuteczność w świecie rzeczywistym. Firmy produkcyjne generują dane, a NICE co roku dokonuje przeglądu postępów.

Doktor Senemar obawia się nadmiernego rozgłosu.

„Test diagnostyczny prawie zawsze daje najlepsze wyniki, gdy choroba jest już stosunkowo powszechna w badanej populacji” – mówi.

Istniejące testy sprawdziły się jedynie w populacjach ze znanym przewlekłym bólem miednicy i wysokim prawdopodobieństwem choroby. A co jeśli zastosujemy je do ogółu populacji? Dokładność spadnie. Liczba fałszywych alarmów drastycznie wzrośnie.

Dlatego wdrażanie jest powolne. Musimy zrozumieć, czy EndoSure i Endotest działają w warunkach rzeczywistych, a nie tylko w klinikach, w których można już spodziewać się endometriozy.

Jak radzą sobie kobiety w USA?

Jeśli jesteś w Ameryce, nie możesz po prostu zarezerwować testu Endotest.

Otoczenie regulacyjne w USA jest inne. Testy te są nadal poddawane przeglądowi przez FDA i napotykają bariery w zakresie ubezpieczenia oraz wyzwania związane z wdrażaniem.

Być może będziemy musieli poczekać, aż Wielka Brytania zbierze swoje dane.

Choć i tam nauka idzie do przodu. Niedawne badanie wykazało, że badanie krwi wykrywa endometriozę z 95% dokładnością. Ale nie jest jeszcze powszechnie dostępny.

Rada dr Senemara ma zastosowanie za oceanem. Postrzegaj badania nieinwazyjne jako narzędzie, a nie odpowiedź. Rozpoznanie nadal opiera się na pełnym obrazie: objawach, badaniu, obrazowaniu, a czasami operacji.

Kula się porusza. Jest to ważne dla milionów osób, którym powiedziano, że ich ból to „tylko skurcz”.

Ale dopóki dowody nie będą solidne, dla wielu system będzie niesprawny.

Dokumentuj wszystko. Walcz o swoje prawa. Nalegaj na wskazówki. Nauka nadrabia zaległości. Powoli.

Czy jesteśmy gotowi? Może. Uważaj jednak, aby nie zrobić pierwszego kroku jako mety.

попередня статтяWoda, nie truskawki
наступна статтяPełna ciąża tworzy długoterminową obronę immunologiczną przed rakiem piersi