Jak Scottie Pippen na nowo zdefiniował współczesnego napastnika

20

Michael Jordan trafia na pierwsze strony gazet. Scottie Pippen zbudował silnik.

Większość ludzi zna go jako pomocnika. Numer dwa. To jest błędne. Pippen był jednym z najbardziej wszechstronnych graczy, jakich NBA kiedykolwiek widziała. Nie tylko grał u boku Jordana. Podniósł go.

Kiedy jego strzały nie padały, Pippen przejął grę. Ochrona. Zbiórki. Transfery. Był koszmarem dla przeciwników na obwodzie. Długie ramiona. Ręce szybkie jak kot. Kiedyś prowadził NBA w przechwytach. Blokował strzały. Konsekwentnie był powoływany do drużyny All-Defensive Team. Nic go nie powstrzymało.

Blokowanie za pomocą systemu Magic

Dwa momenty w fazie play-off definiują jego dziedzictwo w defensywie.

Pierwsza miała miejsce podczas finałów NBA w 1991 roku. Chicago Bulls przegrali z Los Angeles Lakers w pierwszym meczu. Phil Jackson podjął decyzję. Do końca serii umieścił Pippena w obronie przeciwko Magicowi Johnsonowi.

Magia była legendą. Pippen był młodym strażnikiem. Wynik? Dominacja w stylu Jordana. Pippen sparaliżował ruch piłki. Bulls wygrali przerwę w serii. To był początek trzech kolejnych tytułów mistrzowskich.

Siedem lat później scenariusz uległ zmianie. Indiana Pacers dotarli do finału Konferencji Wschodniej. Pippen bronił się przed Markiem Jacksonem. Grał mocno. Zmienił bieg serialu. Chicago utrzymało tempo.

Atak poza cienie

Krytycy zawsze twierdzili, że brakuje mu cech przywódczych. Wskazali na play-offy z 1994 roku.

W budynku znajdowała się drużyna New York Knicks. Strzał w ostatnich sekundach został zaprojektowany dla Toniego Kukoca. Pippen odmówił wejścia na kort. Chciał odpocząć. Jackson zdjął go z ławki. Wyglądało to na zamieszki.

Ale to był najciemniejszy czas. Nie najjaśniejszy.

Później, grając w Houston Rockets, udowodnił swoją wartość. Był weteranem lidera drużyny Portland Trail Blazers. Wiedział jak wygrać. W ataku był nie tylko asystentem. Trafił do kosza. Strzelił z góry. Strzelał ze środka dystansu. Stworzył chaos w formacjach obronnych przeciwników.

Od wiejskiego Arkansas po Chicago

Urodzony 25 września 1965 r. w Hamburgu, Arkansas.

Był mały. 1 metr 85 cm. 68 kg. Rozgrywający w szkole średniej. Nie było dla niego żadnych ofert stypendialnych.

Jego trener nie poddał się. Załatwił mu pracę podczas studiów na Uniwersytecie Central Arkansas. Pippen był menadżerem drużyny koszykówki.

Trenował z drużyną. Zdobył miejsce w składzie. Potem dorósł. O 13 centymetrów.

W ostatnim roku osiągał średnio 23,6 punktu.

Skauci NBA byli zdumieni. Chicago zamieniło swojego najlepszego selekcjonera w drafcie, aby go pozyskać.

Powstanie numeru 33

Zaczynał jako zawodnik rezerwowy. Ponad rok.

W połowie sezonu 1988–1989 został starterem. Jego statystyki wzrosły. Okulary. Zbiórki. Transfery.

W 1994 roku został powołany do pierwszej drużyny gwiazd NBA.

Miał na sobie także czerwono-biało-niebieski mundur. Złoty medal olimpijski w 1992 r. Złoty medal olimpijski w 1996 r.

Ostatni rozdział

Później wrócił do Chicago. Kolana zostały zniszczone. Walczył z tym.

Młody zespół. Niedoświadczony skład. Pippen był cierpliwy. Był pracowitym człowiekiem.

Był uważany za najlepszego kolegę z drużyny ery sześciu mistrzostw Chicago. Najlepszy zawodnik na treningu.

Niektórzy mówią, że to obiecujący przyszły trener. Może.

Jednak jego znaczenie pokazało się na boisku. Był nie tylko najlepszym wszechstronnym graczem od czasów Jordana. On był klejem. Bez niego dynastia by nie istniała.

Gra toczyła się dalej. Pippen został.

попередня статтяDlaczego ważne jest rozmawianie o chorobach przenoszonych drogą płciową, aby zachować zdrowie
наступна статтяJak chemorecepcja determinuje przeżycie zwierząt i więzi społeczne